Jeżeli nie słyszałeś jeszcze o wyspie St Michael's Mount - na którym znajduje się magiczny zamek, to ten wpis z pewnością Cię zainteresuje.

Wyspa św. Michała w Kornwalii Znajduje się na terytorium Wielkiej Brytanii, u wybrzeży Kornwalii należącej do Anglii. Wyspa jest pod opieką National Trust, brytyjskiej organizacji zajmującej się ochroną zabytków i przyrody. Dojazd z centrum stolicy zajmuje ok. 5 godzin. Na wyspie znajduje się zamek, oraz liczne ogrody z egzotyczną roślinnością i restauracje. Możesz zakupić bilet odrębnie na zwiedzanie zamku oraz ogrodów. Pełen cennik wraz z informacjami na temat otwarcia znajduje się w linku https://www.stmichaelsmount.co.uk/plan-your-visit/opening-days-times Dojście na zamek wiedzie przez kamienne stopie i strome podejście. Stanowi on jeden z największych zabytków w Wielkiej Brytanii. Często wizytowała w nim rodzina królewska. Jest także możliwość zwiedzenia komnaty w której zatrzymała się królowa Wiktoria w 1846 roku. Z kolei w 2013 roku zamek odwiedziła królowa Elżbieta wraz z księciem Karolem. Ciekawostką wyspy jest to, że żyje na niej i pracuje tylko ok. 30 osób. Jest także organizowana osobna wycieczka do wioski, w której przebywają mieszkańcy wyspy. Przypływ i odpływ Charakterystyką tego miejsca jest to, że jest to wyspa pływowa, co oznacza iż połączenie ze stałym lądem jest możliwe jedynie podczas odpływu. Podczas przypływu turyści mogą dostać się do tego miejsca łodzią. Jest

to koszt ok. 8 złotych za osobę dorosłą i ok. 4 złotych za dziecko. Tajemnica wyspy Wiele ludzi fascynowało się tym miejscem już od wczesnego średniowiecza, ze względu na owiane tym miejscem legendy, a także jej historyczny zarys, dlatego, że była przedmiotem wielu bitew. Wyspa jest często odwiedzana przez pielgrzymów, gdyż w tym miejscu miał ukazać się św. Michał. Magiczny zamek na wyspie W 1193 roku twierdza została przejęta podstępem, gdyż napastnicy byli przebrani za pielgrzymów. Z kolei podczas Wojny Dwóch Róż (wojny domowej w Anglii) w 1473 roku zamek był oblężony przez pół roku. Natomiast w 1588 roku z wyspy nadano pierwszy sygnał ostrzegawczy o przybyciu floty hiszpańskiej. Na szczycie wyspy znajduje się XV wieczna kaplica św. Michała.Od XVII wieku zamek był zamieszkiwany przez rodzinę Aubyn. Magiczny zamek skrywa historyczną bibliotekę…

Berlin, tętniąca życiem stolica Niemiec. Tutaj cały czas coś się dzieje. Wycieczka do tego miejsca jest dobrym pomysłem na spędzenie weekendu. Miasto to jest pełne kolorów i wdzięku. Mimo dążenia do nowoczesności i zamiarem bycia wzorem do naśladowania dla innych stolic Europy, Berlin nie zapomina o swojej tragicznej historii. Po upadku Muru Berlińskiego otworzył się na świat i stał się wielokulturowym, przyjaznym i tolerancyjny miastem wartym odwiedzenia.

Ile czasu należy przeznaczyć na zwiedzanie Berlina? Tak naprawdę sam decyduję ile czasu potrzebuję na zwiedzenie Berlina. Wszystko zależy od tego co chcę zobaczyć i w jakie miejsca pójść. Jeśli nie interesują mnie wycieczki po muzeach to w zupełności powinno mi to zająć około 2-3 dni. Jeśli natomiast wyrażam chęć zobaczenia najważniejszych galerii i innych tego typu placówek to istnieje możliwość, że tydzień okaże się niewystarczający. Berlin - główne atrakcje turystyczne Alexanderplatz czyli dawny główny plac wschodniego Berlina. Jest głównym węzłem komunikacyjnym w mieście. Miejsce spotkań ze znajomymi i dobrej zabawy. Ogromne wrażenie robi także Czerwony Ratusz, Kościół św. Mikołaja oraz dzielnica, która go otacza, będąca jedyną starą częścią Berlina, która pozostała z czasów przed II wojną światową. O dziwo, miejsce to nie jest tak bardzo popularne jak inne atrakcje miasta, więc mogę być pewny, że nie spotkam tam tłumów. Wieża telewizyjna Została zbudowana w Niemieckiej Republice Demokratycznej aby reprezentować moc komunizmu. Ma 203 metry, co czyni ją drugą najwyższą budowlą w Europie. Wyższa od niej jest tylko wieża radiowa i telewizyjna znajdująca się w Rydze. Na szczycie Fernsehturm Berlin znajduje się platforma widokowa, z której mogę zobaczyć widok na całe miasto. Wcześniej jednak należy zakupić

bilet wstępu. Katedra w Berlinie Jest to najważniejszy kościół w mieście. Odbywają się w nim msze z okazji ważnych uroczystości państwowych. Prezentuje się doskonale, mimo iż podczas wojny uległa poważnemu zniszczeniu. Uroku dodaje jej również malownicze położenie tuż przy korycie rzeki Sprewy. Wcześniej na jej miejscu znajdowała się mniejsza katedra barokowa. Ten Dom Boży był inspiracją dla wielu architektów. Brama Brandenburska 4 rumaki, które ciągną uskrzydloną boginię zwycięstwa Nike. Brama Brandenburska bez wątpienia jest najpopularniejszą atrakcją Berlina i symbolem ponownie połączonego państwa. Znajdowała się na pasie ziemi niczyjej w czasach, gdy miasto było podzielone na dwie części. Nikt nie miał prawa przez nią przechodzić. Dopiero po zjednoczeniu państwa i zburzeniu Muru Berlińskiego, brama została odnowiona, a obecnie dostęp do niej ma każdy. Przy niej…

Słowacki Raj to jedno z tych miejsc, do których wracam z wielką przyjemnością. Unikatowa jaskinia lodowa, wąskie kaniony, wodospady, rwące potoki i masa udogodnień takich jak drabinki i kładki. To wszystko sprawia, że miejsce to jest jednym z popularniejszych punktów na mapie słowackich atrakcji. Znajdujący się we wschodniej części kraju krasowy płaskowyż to prawdziwa gratka dla tych, którzy lubią aktywnie spędzać czas. Znajdziemy tam zarówno szlaki do pieszych wędrówek, jak i szlaki rowerowe. Bez problemu można dobrać stopień trudności. Od tych bardziej zaawansowanych po łatwiejsze, na które wybrać się można nawet z dziećmi.

Słowacki Raj w jeden dzień Wycieczkę do Słowackiego Raju polecam wszystkim tym, którzy chcą przeżyć świetną weekendową lub jednodniową przygodę. Nie oznacza to oczywiście, że w jeden dzień uda nam się przeczesać cały teren. Wręcz przeciwnie. Ilość tras pozwala na wielodniową eksplorację. Jak więc najlepiej wykorzystać czas decydując się na ekspresową wycieczkę? Zacznę od informacji praktycznych. Jednodniowy bilet normalny uprawniający do wejścia na teren Parku Narodowego kosztuje 1,50€. Za ulgowy trzeba zapłacić 0,50€. Zalecam też wykupienie ubezpieczenia, gdyż bez niego za wszystkie akcje ratunkowe płacimy z własnej kieszeni. Koszt niewielki, a głowa spokojna. Aby jak najdłużej cieszyć się atrakcjami Słowackiego Raju, na szlak trzeba wyruszyć z samego rana. Można również zdecydować się na wycieczkę z przewodnikiem. Ja wybrałem opcję bez pilota, bo cenię sobie swobodę. Może to być jednak dobre rozwiązanie dla większych grup lub rodziców z dziećmi. Tras do wyboru mamy kilka, a czas ich przejścia waha się od 2 do 8 godzin. Warto więc przy wyborze uwzględnić tempo przejścia. Oprócz wygodnych butów z antypoślizgową podeszwą na szlak zabrałem ze sobą kurtkę przeciwdeszczową i bluzę na zmianę. To było dobre posunięcie, bo w niektórych miejscach woda leje się obficie i potrafi zamoczyć ubranie. Do plecaka wrzuciłem też standardowo prowiant i coś do picia. To powinno wystarczyć na jednodniowy wypad. Słowacki Raj - trasy Ja już wspomniałem, wybór tras zadowoli zarówno zapalonych wędrowców, jak i amatorów stosunkowo spokojnych przejść. Najpopularniejszymi szlakami są z pewnością Sucha Bela, o której napiszę więcej w dalszej części oraz Przełom Hornadu. Na ten ostatni musimy zarezerwować około 3-4 godziny. Warto poświęcić ten czas, bo szlak jest bardzo efektowny i łatwy do przejścia. Godny polecenia jest też szlak Zejmarska Roklina. Zdecydowanie mniej uczęszczany niż dwa pozostałe, ale nie mniej urokliwy. Kolejna z tras wiedzie przez wąwóz, wzdłuż którego ciągną się imponujące, sięgające 300 metrów ściany. Mowa tutaj o szlaku Velky Sokol. Zainteresujcie się też trasą Sokolia Dolina. To tam znajduje się najwyższy w Słowackim Raju, liczący…

Nie miałem planów na majówkę, więc postanowiłem, że zrobię coś kreatywnego i nieco szalonego – co jest w moim stylu. Zachciało mi się pojechać gdzieś stopem, więc stwierdziłem, że zacznę szukać ciekawego miejsca. Nie mogłem jechać za daleko, bo miałem tylko pięć dni, więc skupiłem się głównie na Bałkanach. Na tripy w kierunku wschodniej Europy potrzebowałbym minimum tydzień. Zacząłem przeglądać mapę. W Albanii byłem, w Macedonii, Serbii i Rumuni… w Grecji w sumie też. Zamknąłem oczy i skierowałem pinezką w przypadkowy punkt na mapie. Gdy otworzyłem ujrzałem nieznane mi jeszcze miejsce w Grecji, czyli wyspę Evia.

Co skrywa grecka wyspa Evia? Chciałem się trochę przygotować przed wyjazdem. Miałem mało czasu, więc zaplanowałem, że objadę całą wyspę, aby nic mi nie umknęło. Lubię dogłębnie zwiedzać nowe miejsca. Jak się okazało wyspa Evia nazywana też Ebueą choć jest drugą co do wielkości (po Krecie) grecką wyspą, jest ciągle mało znana. Przyznam szczerze, że może kiedyś o niej słyszałem, ale przez brak popularności nigdy nie chciałem tam pojechać. Obstawiam, że większość osób tak robi. Wyspa sama w sobie nie jest dobrze reklamowana, jednak uważam że to bardzo dobrze, ponieważ jest bardzo autentyczna i naturalna. Inne greckie wyspy są oblegane przez turystów i przez to zmieniają się pod nich. Evia żyje swoim życiem i uważam, że to jest jej największy atut. Ebuea jest wyspą przybrzeżną, leżącą w zachodniej części Morza Egejskiego niedaleko Aten. Można się na nią dostać na dwa sposoby. Promem lub samochodem, przejeżdżając przez most tylko 40 metrów. Z Aten na Evię jest godzina drogi samochodem, dlatego opłaca się również zwiedzić stolicę. Ja wybrałem drogę morską, jeśli można ją tak nazwać, ponieważ prom płynie z 40 minut. Muszę przyznać, że nie żałuję tego wyboru, gdyż po ciężkiej przeprawie przez Czechy, Słowację, Węgry, Serbię i Macedonię zobaczenie błękitu morza było wspaniałym przeżyciem. Dopłynąłem na wyspę idealnie podczas wchodu słońca i zakochałem się w jej krajobrazie już od pierwszego wejrzenia. Evia jak się okazało świetnie sprawdziła się na majówkę, ponieważ dała mi spokój, dziką naturę. Piękne krajobrazy i dużo zwiedzania. Na wyspie znajduje się kilka winnic np. Lykos Winery, która uwiodła moje serce i kubki smakowe, dzięki tradycyjnie wytwarzanym winom. Świetne jest to, że winogrona przeznaczone do produkcji najlepszego wina na wyspie są ugniatane stopami. Wyspa Evia jest bardzo różnorodna. Zachwyca krajobrazami, zjawiskowymi plażami i uroczymi zatoczkami nadmorskimi. Cała pokryta jest gęstymi lasami, winoroślami oraz gajami oliwnymi. Wszędzie na wyspie pachnie dziką roślinnością i morską bryzą. Czytałem, że tamtejsze rośliny działają uzdrawiająco… i uważam, że to prawda, bo z majówki…

Praga, czyli jedna z najpiękniejszych stolic na świecie od dawna była na mojej liście miast do odwiedzenia. Co roku przyjeżdża tam miliony turystów. Jest nazywana „Sercem Europy” lub „Złota Pragą”. Postanowiłem wybrać się tam w zeszły weekend i muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczony atmosferą tego miasta.

Praga – co warto zobaczyć? Wielu z Was Praga może kojarzyć się tylko ze słynnym Mostem Karola, Hradczanami i Starym miastem z piękną wieżą zegarową. Mnie również. Są to główne atrakcje praskie, jednak w tym blogu postanowiłem skupić się na nadzwyczajnych miejscach, które nie są tak tłumnie odwiedzane przez turystów. Ściana Johna Lennona W pobliżu Mostu Karola natknąłem się na ustronną uliczkę, wzdłuż której znajduje się Ściana Lennona będąca symbolem wolności i pamięci. Z tego co dowiedziałem się z przewodników - 30 lat temu po śmierci artysty, czeska młodzież pisząc na ścianie słynne teksty piosenek Lennona wyraziła swój bunt przeciwko komunistycznemu reżimowi. Dzisiaj każdy może wyrazić tam siebie i zostawić po sobie pamiątkę pisząc lub przyklejając coś do muru. Praski Metronom Dużo słyszałem o tym miejscu. Atrakcja z ogromną historią. Dawniej na tej 37 metrowej górce znajdował się największy pomnik Józefa Stalina, dziś jest miejscem hipsterskim i wypoczynkowym. W 1991 roku artysta Vratislav Novak wzniósł tam ruchomą instalację, którą nazwał „Machina czasu”. Miało to reprezentować nową epokę i naprawdę muszę przyznać, że wpatrując się dłużej w stalowe wahadło popadłem w niemałą refleksję dotyczącą tempa jakie narzuca nam dzisiejszy świat. Poza życiowymi rozważaniami Metronom zapewnia przepiękne widoki na całą

panoramę Pragi oraz rzekę Wełtawę. Na górze można napić się dobrej kawy i obejrzeć wyczyny osób jeżdżących na deskorolkach. Czeski bar mleczny Restauracja Havelska Koruna to był obowiązkowy punkt na mojej liście, głównie ze względu na to, że spośród wszystkich prestiżowych restauracji premium, Havelska Koruna nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym. Jest to najzwyklejszy bar mleczny z daniami wydawanymi na kartki. Nawet nie wiecie jak długa kolejka ustawia się tam w porach lunchu. Jedzenie jest przepyszne i sam klimat tego miejsca przyciąga. Najwęższa ulica w Pradze Natknąłem się na nią zupełnie przypadkiem. Vinarna Certovka jak się okazało jest najciaśniejszą ulicą na świecie. Ma niecałe 50 centymetów szerokości i około 10 metrów długości. Wchodząc pomiędzy ściany rozważałem, czy nie utknę, bo wcześniej odwiedziłem słynny…

Parę tygodni temu wraz z żoną stwierdziliśmy, że warto wyjechać gdzieś na weekend. Przeszukaliśmy wiele polskich ofert. Stwierdziliśmy, że morze jest już oklepane - przynajmniej dla nas, bo jeździmy tam parę razy w roku. A góry… góry super tylko jak wspinać się na Śnieżkę z czteroletnią Zuzą w wózku.

Kolega z pracy polecił mi Londyn. Pomyślałem, że nie chce wydawać całych oszczędności na jeden wypad na weekend, ale sprawdziłem i to był strzał w dziesiątkę. Udało nam się znaleźć tanie loty i hotel w atrakcyjnej cenie. Zrobiłem rezerwację, no i polecieliśmy. Główne atrakcje Londynu Planując przechadzkę po Londynie, głównie myśleliśmy o małej, żeby się nie nudziła, ale przy okazji chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej. London Eye Oko Londynu, czyli nasz pierwszy punkt wycieczki. Przyznam szczerze, że z dołu ten diabelski młyn nie wygląda tak kolosalnie, jak z góry. Od dziecka bałem się wysokości, a w małej kuli, w dodatku przeszklonej miałem niemałego stracha. Jednak patrząc jak małe dzieciaki kładą się na szybach musiałem trzymać fason. Starałem skupić się na pięknych widokach londyńskich wieżowców, Big Benie i na przepływającej wzdłuż Tamizy. Pałac Królewski Buckingham Postanowiliśmy wpaść na herbatkę i ciasto do Królowej Elżbiety II, niestety akurat wtedy nie było jej w rezydencji. Można to sprawdzić za pomocą flagi brytyjskiej powiewającej nad Buckingham Palace. Podczas naszej obecności była opuszczona. Zobaczyliśmy natomiast uroczystą zmianę warty królewskich strażników. Victoria Memorial To kolosalny pomnik i fontanna w jednym - poświęcona pamięci Królowej Wiktorii, która była najdłużej panującą Królową Zjednoczonych Królestw Wielkiej Brytanii i Irlandii. Nie wczytywałem się za bardzo w

jego historię, ale słyszałem, że jak się wrzuci monetę o dowolnej wartości do fontanny i pomyśli życzenie, to na pewno się spełni. Tak też wszyscy w trójkę zrobiliśmy. Brytyjskie budki telefoniczne To jeden z największych symboli Wielkiej Brytanii. Wstyd się przyznać, ale staliśmy w kolejce do zdjęcia z ta czerwoną budką z pół godziny. Budki są porozrzucane po uliczkach i skrzyżowaniach Londynu, niektóre są jeszcze aktywne i można z nich dzwonić. Nietypowe miejsca w Londynie Camden Town Po obejściu wszystkich najważniejszych atrakcji, postanowiliśmy wybrać się do Camden Town, które jest najsłynniejszym targiem i centrum mody w Londynie. Jest to oaza kontrkultury i alternatywnych klubów. Przespacerowaliśmy się całą aleją obserwując tętniące życiem, oldskulowe knajpy i sklepiki.…