Jakiś czas temu przydarzyła mi się pewna sytuacja podczas wycieczki na Orlą Perć po polskiej stronie Tatr Wysokich. Stwierdziliśmy z kolegami, że zorganizujemy sobie męski wypad na weekend w Tatry. Jako, że każdy z nas bardzo lubi górskie przechadzki i już ma pewną wiedzę oraz umiejętności – wybraliśmy właśnie Orlą Perć.

Słynie ona z tego, że jest najtrudniejszym i najniebezpieczniejszym szczytem tatrzańskim, natomiast nie robiło to na nas większego wrażenia, ponieważ wspinaliśmy się już na trudniejsze szczyty. Prognoza na wyjazd była owocna, jednak należy pamiętać, że w górach niczego nie da się przewidzieć, więc trzeba się dobrze przygotować na urwanie chmury, czy silny wiatr. Wyruszyliśmy o świcie czarnym szlakiem, który prowadzi przez Rysę Zaruskiego i Żleb Kulczyńskiego. Trasa była bardzo wymagająca – z łańcuchami, klamrami oraz poręczami, ale spokojnie i bez pośpiechu wspinaliśmy się do góry. Nagle usłyszałem dziwny strzał, po czym zobaczyłem jak mój kolega Krzysiek zwija się z bólu i blednie. Szybko podbiegliśmy w jego stronę. Okazało się, że ten strzał to było jego kolano i teraz odczuwa bardzo silny ból. Na początku zaczęliśmy panikować, ale szybko wyciągnąłem z plecaka przeciwbólową maść i bandaż, żeby szybko pomóc mu w cierpieniu. Krzysiek powiedział, że nie da rady już iść, a byliśmy w mało skomunikowanym miejscu. Jedyną opcją było wezwanie pomocy. Zadzwoniliśmy na TOPR i po Krzycha przyleciał helikopter. Chciałem z nim polecieć, bo uwielbiam śmigłowce, niestety nie było dla mnie miejsca… Oczywiście razem z chłopakami postanowiliśmy dokończyć wyprawę, bo z Krzyśkiem wcale nie było aż tak strasznie. Po

prostu chłopak się przeciążył, a ból stawów kolanowych to cierpienie nie z tej ziemi… Wiele osób nie wiedziałoby co zrobić w takiej sytuacji, dlatego postanowiłem napisać krótki poradnik o radzeniu sobie z kontuzjami w górach i odpowiednim przygotowaniu. Urazy w górach – jak się zabezpieczyć? W górach bardzo ważna jest świadomość swojego ciała. Nie powinniśmy wyruszać w trasę, jeśli mamy problemy z poruszaniem się lub gdy nas coś boli. Okazało się, że Krzysiek już od jakiegoś czasu odczuwał dziwny ból stawu i boleśnie strzelały mu oba kolana. Niestety nie przyznał się do tego i ruszył z nami w trudną trasę – był nieświadomy konsekwencji. Wiek i zbyt duże obciążenie spowodowały ten głośny strzał i ogromny ból. Niezwykle trafnie temat strzelających kolan wyjaśnia…

Kraków jest miastem numer jeden na mojej liście top miast w Polsce. Odwiedzam je bardzo często i z ogromną przyjemnością. Pracowałem tam kiedyś na kilkuletnim kontrakcie i to tam poznałem moją żonę. Mam ogromny sentyment do tego miejsca. W Krakowie wracam myślami do czasów młodości – wspominam. Poza sentymentalnymi miejscami Kraków zachwyca mnie swoją architekturą, uliczkami i kamieniczkami. A ludzie… są tam bardzo życzliwi i roześmiani, co sprawia, że miasto tętni życiem i pozytywną energią. Opowiem Wam o kilku moich ulubionych miejscach, które warto zobaczyć i poczuć.

Kraków – miasto smoka wawelskiego Kraków co roku odwiedzają dosłownie rzesze turystów, które da się odczuć spacerując po nim. Ja osobiście nie jestem fanem tłumów i staram się wybierać miejsca, w których jest ich jak najmniej. Przyjeżdżając do miasta smoka wawelskiego staram poczuć się jak mieszkaniec, a nie jak turysta. Wiadomo – ktoś, kto jest po raz pierwszy powinien zobaczyć słynnego smoka, przejść się po Wawelu, zwiedzić Kościół Mariacki i zjeść w legendarnej Restauracji u Wierzynka. Natomiast przy kolejnych wizytach nie trzeba tego powtarzać, bo tak naprawdę Kraków tworzą ludzie i klimatyczne miejsca, do których zaglądają. Wczuwając się w miasto – wizyta na ewno będzie bardziej ekscytująca. Nietypowe miejsca w Krakowie Kazimierz To moja ulubiona dzielnica, ponieważ tętni życiem. Nie ważne, o której godzinie się tam wybierzemy – zawsze słychać gwar i śmiechy osób siedzących przy zewnętrznych stolikach. Warto odwiedzić tam ulicę Szeroką, która prowadzi na skwer i kładkę Bernatka. Na Okrąglaku koniecznie trzeba zjeść zapiekankę i przejść się ulicą Miodową, na której znajduje się najwięcej fajowych sklepów i ciekawych miejscówek. Bulwary Niby nie takie nietypowe, ale muszę je polecić, ponieważ mam do nich ogromną słabość. Uwielbiam nimi

spacerować, szczególnie wieczorem. Pięknie podświetlony deptak pozwala podziwiać ozłocony Wawel. Idąc odcinkiem od Rynku Dębnickiego zawsze zachwycam się uroczym widokiem Wawelu i Salwatorem po drugiej stronie. Podgórze Jest położoną na prawym brzegu Wisły dawną dzielnicą Krakowa. Wygląda jak urocze i malutkie, osobne miasteczko. Warto wybrać się tam na Rynek Podgórski i odwiedzić Drukarnię, Cirotekę oraz Cavę, aby poczuć tradycje i klimat tego miejsca. Skwer Judach na ulicy Wawrzyńca 16 To głębina najlepszych krakowskich food tracków na Kazimierzu. Można tam znaleźć najciekawsze street foody z różnych zakątków świata. Uliczka tętni życiem od rana do nocy i można tam zjeść coś dobrego o każdej porze. Świetne jest to, że jak masz problem ze znalezieniem tego miejsca to warto podążać za zapachem, który unosi się już od wcześniejszego skrzyżowania. MOCAK na Lipowej 4 To świetnie…

Praga, czyli jedna z najpiękniejszych stolic na świecie od dawna była na mojej liście miast do odwiedzenia. Co roku przyjeżdża tam miliony turystów. Jest nazywana „Sercem Europy” lub „Złota Pragą”. Postanowiłem wybrać się tam w zeszły weekend i muszę przyznać, że jestem bardzo mile zaskoczony atmosferą tego miasta.

Praga – co warto zobaczyć? Wielu z Was Praga może kojarzyć się tylko ze słynnym Mostem Karola, Hradczanami i Starym miastem z piękną wieżą zegarową. Mnie również. Są to główne atrakcje praskie, jednak w tym blogu postanowiłem skupić się na nadzwyczajnych miejscach, które nie są tak tłumnie odwiedzane przez turystów. Ściana Johna Lennona W pobliżu Mostu Karola natknąłem się na ustronną uliczkę, wzdłuż której znajduje się Ściana Lennona będąca symbolem wolności i pamięci. Z tego co dowiedziałem się z przewodników - 30 lat temu po śmierci artysty, czeska młodzież pisząc na ścianie słynne teksty piosenek Lennona wyraziła swój bunt przeciwko komunistycznemu reżimowi. Dzisiaj każdy może wyrazić tam siebie i zostawić po sobie pamiątkę pisząc lub przyklejając coś do muru. Praski Metronom Dużo słyszałem o tym miejscu. Atrakcja z ogromną historią. Dawniej na tej 37 metrowej górce znajdował się największy pomnik Józefa Stalina, dziś jest miejscem hipsterskim i wypoczynkowym. W 1991 roku artysta Vratislav Novak wzniósł tam ruchomą instalację, którą nazwał „Machina czasu”. Miało to reprezentować nową epokę i naprawdę muszę przyznać, że wpatrując się dłużej w stalowe wahadło popadłem w niemałą refleksję dotyczącą tempa jakie narzuca nam dzisiejszy świat. Poza życiowymi rozważaniami Metronom zapewnia przepiękne widoki na całą

panoramę Pragi oraz rzekę Wełtawę. Na górze można napić się dobrej kawy i obejrzeć wyczyny osób jeżdżących na deskorolkach. Czeski bar mleczny Restauracja Havelska Koruna to był obowiązkowy punkt na mojej liście, głównie ze względu na to, że spośród wszystkich prestiżowych restauracji premium, Havelska Koruna nie wyróżnia się niczym nadzwyczajnym. Jest to najzwyklejszy bar mleczny z daniami wydawanymi na kartki. Nawet nie wiecie jak długa kolejka ustawia się tam w porach lunchu. Jedzenie jest przepyszne i sam klimat tego miejsca przyciąga. Najwęższa ulica w Pradze Natknąłem się na nią zupełnie przypadkiem. Vinarna Certovka jak się okazało jest najciaśniejszą ulicą na świecie. Ma niecałe 50 centymetów szerokości i około 10 metrów długości. Wchodząc pomiędzy ściany rozważałem, czy nie utknę, bo wcześniej odwiedziłem słynny…

Wybierasz się do Tajlandii, ale totalnie nie ogarniasz formalności związanych z wizami i dokumentacją, którą trzeba załatwić przed wyjazdem? Nie martw się zaraz wszystko stanie się jasne.

Nazywam się Grzesiek i od dwudziestu lat podróżuję po całym świecie. Dlaczego to robię? Uwielbiam poznawać nowe kultury, języki, a w szczególności ludzi. Moje podróże trwają zwykle od dwóch miesięcy, czasem nawet do roku. Najwięcej czasu spędziłem w Tajlandii podróżując stopem i pracując w różnych miejscach. Dobrze znam ten kraj i wszelkie procedury związane z wyjazdem oraz pobytem na miejscu. Czy do Tajlandii potrzebna jest wiza? Jeszcze do niedawna każdy obywatel Polski wybierający się do Tajlandii potrzebował wizy. Można było ubiegać się o nią w Ambasadzie Królestwa Tajlandii w Warszawie, albo otrzymywało się tzw.”Visa on arrival”, czyli 15-dniową wizę, podbijaną na lotnisku lub na lądowym przejściu granicznym. W sierpniu 2011 roku zniesiono dla Polski obowiązek wizowy przy wjeździe do Królestwa Tajlandii w celach turystycznych na okres nieprzekraczający: 15 dni* (przekraczając granicę lądem z krajów sąsiednich)30 dni* (podczas podróży samolotem) *na przejściu granicznym otrzymasz jedynie pieczątkę do paszportu. Pamiętam to zdziwienie jak wracałem stopem z Laos i strażnik przekazał mi tę informację. Byłem w szoku, ponieważ myślałem, że nigdy nie nadejdzie taki dzień. Teraz wybierając się do Tajlandii wystarczy mieć ze sobą ważny paszport oraz bilet lotniczy, który potwierdzi opuszczenie terytorium w ciągu

30 dni. Warto też mieć przy sobie gotówkę 10 000 Baht (ok. 1000 zł)/osobę na przeżycie. W przypadku wizy 15-dniowej, poza paszportem i środkami finansowymi należy posiadać bilety lotnicze, kolejowe lub autobusowe – w celu weryfikacji. Tajlandia – wiza 3-miesięczna Pracując w jednej z tajlandzkich knajp zadzwonił do mnie kolega z Polski i zapytał, czy mogę załatwić mu pracę na okres wakacyjny, czyli 2 miesiące. Oczywiście mój szef zgodził się i ściągnęliśmy Bartka do nas. Bałem się, że na turystycznej wizie może mieć problemy, więc przeszliśmy się do placówki dyplomatycznej w Tajlandii po tzw. wizę jednorazową na okres trzech miesięcy. Wystarczyło wypełnić wniosek, dać jedno kolorowe zdjęcie i tyle. Nie chcieli od nas pieniędzy, bo jak się okazało zmieniły się przepisy. Bartek to farciarz, ja kiedyś musiałem zapłacić…

Zamki na Dolnym Śląsku od zawsze fascynowały mnie swoją potęgą, architekturą i rozbudowaną historią. Postanowiłem uporządkować istotne i najciekawsze informacje z ich dziejów i stworzyłem ranking TOP 5 zamków, które uważam za najpiękniejsze zamki w Polsce.

Zamek w Książu [1] Jest to zamek, który najbardziej zaciekawił mnie swoją historią. Skrywa wiele niewyjaśnionych tajemnic i tajnych zaułków. To trzeci co do wielkości zamek w Polsce, który znajduje się niedaleko Wałbrzycha w dzielnicy Książ. Leży na obszarze Książańskiego Parku Krajobrazowego. Historia w skrócie Zamek Książ został wybudowany w latach 1288 – 1292 przez Bolka I Surowego – księcia świdnicko-jaworskiego. Na przestrzeni lat jego właścicielami byli również Władysław Jagiellończyk (król czeski i węgierski) oraz Ernest Maksymilian Hochberg (pochodzący z najbogatszej rodziny na Dolnym Śląsku), który przekształcił zamek w luksusowy pałac. Podczas II wojny światowej zamek został zajęty i były wykonywane w nim tajemnicze prace nad nowymi rodzajami broni. Był również rozbudowywany pod siedzibę Hitlera. Po wojnie został wyminowany, zdewastowany i rozkradziony. Zniknęły wtedy wszystkie dzieła sztuki, zdobione meble i antyki o wysokiej wartości materialnej. Do dziś nie wiadomo, czy zostały skradzione, czy zasypane w podziemnych tunelach. Niestety po renowacji, która trwała przez ponad 30 lat nie ma już dostępu do podziemia. Może kiedyś wszystkie te zbiory zostaną odkopane (o ile tam są) i trafia do muzeum lub na półkę szczęśliwego znalazcy. Nie wiadomo… Krążą również legendy, że w sali Konrada znajdującej się

na zamku została zakopana skrzynia ze skarbami. Salę tę nazwano „Bursztynową Komnatą” Ciekawostki Zamek Książ otacza gigantyczny ogród oraz palmiarnia, w której rośnie ponad 100 gatunków roślin z różnych kontynentów. Ściany palmiarni są wyłożone zastygłą lawą z Wulkanu Etna.Dzisiaj w zamku znajduje się hotel, w którym organizowane są wesela, sylwester i inne wydarzenia okolicznościowe.W zamku organizowane jest nocne zwiedzanie, które przyciąga masę turystów. Zamek w Grodźcu [2] To wyjątkowa budowla wzniesiona na bazaltowych, powulkanicznych wzgórzach położona w okolicy Złotoryi. Warownia zajmuje cały wierzchołek góry. Historia w skrócie W roku 1155 miała miejsce pierwsza wzmianka o zamku w Grodźcu. Przez lata był w posiadaniu Bolesława III Rozrzutnego oraz Fryderyka I i Fryderyka II, który po najeździe i spaleniu przez husytów odbudował go z ruin i nadał mu elementy…

Parę tygodni temu wraz z żoną stwierdziliśmy, że warto wyjechać gdzieś na weekend. Przeszukaliśmy wiele polskich ofert. Stwierdziliśmy, że morze jest już oklepane - przynajmniej dla nas, bo jeździmy tam parę razy w roku. A góry… góry super tylko jak wspinać się na Śnieżkę z czteroletnią Zuzą w wózku.

Kolega z pracy polecił mi Londyn. Pomyślałem, że nie chce wydawać całych oszczędności na jeden wypad na weekend, ale sprawdziłem i to był strzał w dziesiątkę. Udało nam się znaleźć tanie loty i hotel w atrakcyjnej cenie. Zrobiłem rezerwację, no i polecieliśmy. Główne atrakcje Londynu Planując przechadzkę po Londynie, głównie myśleliśmy o małej, żeby się nie nudziła, ale przy okazji chcieliśmy zobaczyć jak najwięcej. London Eye Oko Londynu, czyli nasz pierwszy punkt wycieczki. Przyznam szczerze, że z dołu ten diabelski młyn nie wygląda tak kolosalnie, jak z góry. Od dziecka bałem się wysokości, a w małej kuli, w dodatku przeszklonej miałem niemałego stracha. Jednak patrząc jak małe dzieciaki kładą się na szybach musiałem trzymać fason. Starałem skupić się na pięknych widokach londyńskich wieżowców, Big Benie i na przepływającej wzdłuż Tamizy. Pałac Królewski Buckingham Postanowiliśmy wpaść na herbatkę i ciasto do Królowej Elżbiety II, niestety akurat wtedy nie było jej w rezydencji. Można to sprawdzić za pomocą flagi brytyjskiej powiewającej nad Buckingham Palace. Podczas naszej obecności była opuszczona. Zobaczyliśmy natomiast uroczystą zmianę warty królewskich strażników. Victoria Memorial To kolosalny pomnik i fontanna w jednym - poświęcona pamięci Królowej Wiktorii, która była najdłużej panującą Królową Zjednoczonych Królestw Wielkiej Brytanii i Irlandii. Nie wczytywałem się za bardzo w

jego historię, ale słyszałem, że jak się wrzuci monetę o dowolnej wartości do fontanny i pomyśli życzenie, to na pewno się spełni. Tak też wszyscy w trójkę zrobiliśmy. Brytyjskie budki telefoniczne To jeden z największych symboli Wielkiej Brytanii. Wstyd się przyznać, ale staliśmy w kolejce do zdjęcia z ta czerwoną budką z pół godziny. Budki są porozrzucane po uliczkach i skrzyżowaniach Londynu, niektóre są jeszcze aktywne i można z nich dzwonić. Nietypowe miejsca w Londynie Camden Town Po obejściu wszystkich najważniejszych atrakcji, postanowiliśmy wybrać się do Camden Town, które jest najsłynniejszym targiem i centrum mody w Londynie. Jest to oaza kontrkultury i alternatywnych klubów. Przespacerowaliśmy się całą aleją obserwując tętniące życiem, oldskulowe knajpy i sklepiki.…