Bieszczady zimą – piękne widoki i mnóstwo atrakcji

Bieszczady zawsze robiły na mnie niesamowite wrażenie, dlatego lubię do nich powracać, gdy tylko jest mi po drodze. Najmocniej chyba pociąga mnie w nich unikatowa przyroda, wspaniały, charakterystyczny dla Karpat Wschodnich krajobraz oraz niezliczone atrakcje dostępne dla przyjezdnych.

Dlaczego warto pojechać w Bieszady akurat zimą?

Ten region górski jest wyjątkowo atrakcyjny dla turystów o każdej porze roku. Z pewnością warto tu przybyć latem, by zażyć orzeźwiającej kąpieli w jednym z licznych potoków, czy wiosną, aby zachwycić się różnokolorowym kobiercem kwiatów w bujnych lasach bukowych. Bieszczady prezentują się także niezwykle w zimowej aurze. Gdy sypie śnieg i drzewa okrywa biała okiść, góry stają się nieskazitelnie białe i wyglądają niemal jak z bajki. Kolorystyka zimowego pejzażu to według mnie jeden z największych uroków Bieszczad. Zimą w dolinach, na przełęczach i na niższych grzbietach górskich miłośnicy „białego szaleństwa” mogą uprawiać turystykę narciarską (np. w Ustrzykach Dolnych, Komańczy, Bystrem, Lesku i Kalnicy czynne są wyciągi narciarskie). W Ustrzykach – zimowej stolicy gór, prócz jedynego w całych Bieszczadach wyciągu krzesełkowego, dostępny jest nowoczesny zespół krytych basenów „Delfin” wyposażony także w saunę, siłownię, solarium, salon gier, kawiarnię i inne atrakcje. Pod względem udogodnień Bieszczady nie ustępują Pieninom i Tatrom. Gdy zimno daje się we znaki, polecam zagrzać się przy piwie w którejś z licznych knajpek. Godna uwagi jest zwłaszcza Siekierezada w Cisnej. Wnętrze jej zdobią siekiery, diabły i zaskakujące rzeźby miejscowych artystów. Nie wypada pominąć Wetliny i Ustrzyk Górnych, gdzie można kupić owczy bundz – słynny bieszczadzki specjał.

Szczyty w Bieszczadach, które koniecznie trzeba zobaczyć

Trudno sobie wyobrazić, by będąc w Bieszczadach nie zobaczyć szczytów, takich jak: Tarnica (1346 m.n.p.m.), Krzemień (1335 m) i Halicz (1333 m.) – najwyższych partii polskich Bieszczad. To bez wątpienia jedno z najefektowniejszych krajobrazowo miejsc. Z wierzchołka Tarnicy widać dobrze szczyty ukraińskich Garganów, a z wysokości Krzemienia można ujrzeć owiane legendami Bukowe Berdo. Z Halicza natomiast rozpościera się widok na górny San i pasma górskie po stronie ukraińskiej. Piękno rozległych widoków zdecydowanie wynagradza trudy wędrówki. Myślę, że każdy, kto tu zawitał powinien zwiedzić malowniczą dolinę górnego Sanu z przełomem przez pasmo górskie Otrytu i przełom rzeki Wetliny objęty rezerwatem krajobrazowym „Sine Wiry”. Polecam też ruszyć szlakiem górskim w stronę nietypowych Jeziorek Duszatyńskich niedaleko Chryszczaty i przejść się grzbietem połonin Bieszczadzkiego Parku Narodowego (zachowały się tu fragmenty pierwotnej puszczy karpackiej). Stąd ze szczytów roztaczają się panoramy wyjątkowej urody. Niezwykle atrakcyjne są również Niskie Bieszczady znajdujące się na północy z lesistą górą Jawor i Jeziorem Solińskim. Widok, jaki roztacza się z korony tamy wprost oszałamia. Zachęcam, by nie ominąć przepięknej miejscowości położonej nieopodal – uzdrowiska Polańczyk. W odsłonie zimowej zapiera on dech w piersiach. Jedną z jego wielkich atrakcji jest okazja, by popłynąć w rejs statkiem „Polańczyk” w kierunku Wyspy Skalistej – dzieciom na pewno spodoba się taka forma spędzania czasu. Kolejną atrakcją turystyczną, dla dzieci i dorosłych, i żelaznym punktem każdego pobytu w górach, jest Bieszczadzka Kolej Leśna, która jeździ na trasie: Majdan – Przysłup (11 km) i Majdan – Balice (9km). Na trasie BKL jest przystanek w Cisnej – najatrakcyjniejszej turystycznie miejscowości Bieszczadów. Z Cisnej można wybrać się na wędrówkę czerwonym szlakiem na Wołosań.

Co warto zobaczyć w Bieszczadach?

Nie sposób wyliczyć wszystkich atrakcji bieszczadzkiej architektury i obiektów wartych zobaczenia. Koniecznie trzeba wstąpić do jednej z najstarszych i najpiękniejszych cerkwi w Uluczu, odwiedzić Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku (to jedno z najciekawszych muzeów w Polsce) oraz zajrzeć do podziemnych lochów i sali tortur starego zamku w Krasiczynie. Warto być również w Muzeum Przyrodniczego Bieszczadzkiego Parku Narodowego i dowiedzieć się trochę o geologii gór czy bieszczadzkiej zwierzynie. W wielu wioskach Beskidu Niskiego, m.in. w Kotani, Bartnem, Owczarach i Świątkowej Wielkiej zachowały się zabytkowe, drewniane cerkwie wybudowane przez Łemków i Bojków – są one charakterystyczne dla bieszczadzkiej scenerii. Wspomnę jeszcze o XVI – wiecznym zamku Kmitów w zacisznym Lesku na wysokiej skarpie, otoczonym wstęgą Sanu. Obiekt mieści się w cudownej lokalizacji.

Fenomen Bieszczad wraz z ich osobliwościami przyrodniczymi i unikatową architekturą jest wart osobistego przyjazdu i odkrywania. Jestem przekonany, że warto wykorzystać okazję spotkania z dziką przyrodą, jedyną taką w naszym kraju, i niepowtarzanym nastrojem bieszczadzkiej wsi.